Fundacja przy zagrodzie edukacyjnej. Dlaczego coraz więcej osób decyduje się na ten krok?

Jeśli prowadzisz zagrodę edukacyjną, bardzo możliwe, że przez długi czas w ogóle nie myślałeś lub nie myślałaś o fundacji. Na początku liczy się przecież coś zupełnie innego: stworzenie miejsca, przygotowanie oferty, przyjęcie pierwszych grup, poradzenie sobie z sezonowością, logistyką i codzienną organizacją pracy. Fundacja w tym czasie wydaje się czymś odległym, „papierowym”, nie do końca pasującym do realiów zagrody.

Z naszego doświadczenia wynika jednak, że fundacja nie pojawia się w głowie właścicieli zagród przypadkiem. Pojawia się w bardzo konkretnym momencie rozwoju – wtedy, gdy zagroda zaczyna robić coś więcej niż tylko prowadzić zajęcia.

Zanim jednak przejdziemy do fundacji, warto na chwilę zatrzymać się przy podstawach.

Co to jest zagroda edukacyjna – w praktyce, a nie z definicji

Zagroda edukacyjna to nie jest po prostu gospodarstwo, które „czasem przyjmuje dzieci”. W praktyce mówimy o miejscu, które świadomie łączy codzienne funkcjonowanie gospodarstwa z edukacją, przekazywaniem wiedzy i budowaniem doświadczeń opartych na bezpośrednim kontakcie z naturą, zwierzętami i pracą człowieka.

Dla osób z zewnątrz zagroda edukacyjna bywa atrakcją. Dla osób, które ją prowadzą, bardzo szybko staje się przestrzenią odpowiedzialności edukacyjnej. To tutaj dzieci po raz pierwszy widzą, skąd bierze się jedzenie, jak wygląda praca na wsi i czym jest cykl przyrody. Uczą się przez doświadczanie, a nie przez slajdy czy podręczniki.

I właśnie dlatego w pewnym momencie pojawia się pytanie: czy forma, w której dziś działamy, nadal odpowiada temu, co faktycznie robimy?

Moment, w którym zagroda przestaje być tylko zagrodą

W praktyce niemal każda dojrzała zagroda edukacyjna przechodzi podobną drogę. Na początku są pojedyncze warsztaty, wizyty szkolne, czasem wydarzenia rodzinne. Z czasem jednak zaczyna się dziać coś więcej.

Wracają te same szkoły, nauczyciele chcą programów rozpisanych na kilka spotkań, pojawiają się pytania o zajęcia dla konkretnych grup – dzieci z trudnościami, seniorów, rodzin w trudniejszej sytuacji. Coraz częściej zagroda przestaje być „atrakcją”, a zaczyna być miejscem realnego procesu edukacyjnego i społecznego.

W tym momencie bardzo często słyszymy zdanie:

„My już właściwie działamy społecznie, tylko formalnie wciąż jesteśmy zagrodą”.

I to jest dokładnie ten moment, w którym pojawia się pytanie o fundację.

Fundacja przy zagrodzie edukacyjnej – co realnie zmienia

W tym kontekście fundacja nie jest ozdobnikiem ani dodatkiem „do kompletu”. Jest narzędziem porządkującym rzeczywistość, która w zagrodzie edukacyjnej bardzo często już istnieje, tylko nie zawsze ma jeszcze odpowiednie ramy prawne. Wiele zagród od dawna realizuje działania o charakterze edukacyjnym i społecznym, ale formalnie próbuje je pomieścić w jednej formie – tej samej, która służy sprzedaży zajęć i obsłudze grup.

W najbardziej klasycznym wariancie fundacja pozwala rozdzielić dwie sfery, które w praktyce często się przenikają: działalność usługową i działalność misyjną. Zagroda edukacyjna może nadal sprzedawać zajęcia, przyjmować grupy i prowadzić ofertę komercyjną. Fundacja natomiast przejmuje odpowiedzialność za działania, które z definicji nie powinny być rozliczane „na bilety” czy „na osoby” – programy edukacyjne, projekty społeczne, działania długofalowe czy współpracę z instytucjami (np. pozyskiwanie dotacji z samorządu).

To jest ogromna zmiana jakościowa. Przestajesz dopasowywać realne działania do jednej, często niewystarczającej formy prawnej, a zaczynasz świadomie dobierać formę do tego, co faktycznie robisz i co chcesz rozwijać w przyszłości.

W praktyce spotykamy się również z drugim scenariuszem, w którym fundacja przejmuje na siebie część działalności usługowej, a sprzedaż warsztatów czy programów edukacyjnych bezpośrednio służy realizacji celów statutowych. To rozwiązanie wymaga większej świadomości i dobrego zaprojektowania, ale jest jak najbardziej możliwe i zgodne z przepisami. Jeśli chcesz zgłębić ten wariant, warto zajrzeć do tego artykułu.

Kluczowe w obu przypadkach jest jedno: fundacja nie powinna być przypadkowym dodatkiem, ale świadomie zaprojektowanym elementem całego modelu działania zagrody edukacyjnej.

Dlaczego fundacja zmienia sposób współpracy z otoczeniem?

Jednym z najbardziej niedocenianych efektów powołania fundacji jest zmiana relacji z otoczeniem. Szkoły, samorządy czy instytucje publiczne zupełnie inaczej rozmawiają z fundacją niż z podmiotem prowadzącym działalność usługową.

Nie chodzi wyłącznie o pieniądze, ale o sposób myślenia. Fundacja jest sygnałem, że po drugiej stronie jest partner, który działa w interesie społecznym, myśli długofalowo i bierze odpowiedzialność za realizowane działania. Bardzo często otwiera to drzwi do współpracy, która wcześniej była trudna albo niemożliwa.

Zatrzymajmy się w tym miejscu – zaproszenie na webinar

Jeśli czytając ten tekst masz wrażenie, że dotyka on także Twojej sytuacji, być może to dobry moment, by na chwilę się zatrzymać i spokojnie przyjrzeć tematowi fundacji. Dlatego zapraszamy na webinar poświęcony fundacjom w praktyce – dla osób, które rozważają ich założenie, ale chcą najpierw dobrze zrozumieć, z czym wiąże się ta decyzja. To spotkanie pozwala uporządkować wiedzę i wątpliwości, zanim podejmiesz jakiekolwiek zobowiązania.

Fundacja to także wyzwania – i warto je znać wcześniej

Nie byłoby uczciwe mówić o fundacji wyłącznie w superlatywach. Fundacja to także nowe obowiązki i nowe obszary odpowiedzialności. Trzeba poznać podstawy prawa fundacyjnego, zasady działania zarządu, kwestie sprawozdawczości i dokumentacji. To nie jest szczególnie skomplikowane, ale wymaga systematyczności i świadomości.

W tym wszystkim może Ci pomóc nasz kurs online: Fundacja bez tajemnic. Na hasło „blog” możesz skorzystać z 10% rabatu.

Ważnym wyzwaniem jest także relacja między fundacją a zagrodą edukacyjną. Fundacja jest odrębnym bytem prawnym i nie może działać „na gębę”. Korzystanie z infrastruktury zagrody, zaangażowanie ludzi, podział kosztów – wszystko to powinno być jasno uregulowane, najlepiej w formie umowy. Z naszego doświadczenia wynika, że brak takich ustaleń jest jedną z najczęstszych przyczyn problemów w późniejszym etapie.

Jakie działania fundacja przy zagrodzie edukacyjnej sprawdzają się najlepiej?

Najlepiej działające fundacje przy zagrodach edukacyjnych nie próbują robić wszystkiego. Skupiają się na działaniach, które są naturalnym rozwinięciem tego, co zagroda już robi: programach edukacyjnych rozpisanych na dłuższy czas, działaniach przyrodniczych, inicjatywach międzypokoleniowych czy pracy z grupami wymagającymi wsparcia. Kluczowe jest to, że są to działania realne, osadzone w codziennej praktyce, a nie pomysły „pisane pod konkurs”.

Jeśli chcesz iść krok dalej – polecamy kurs online o fundacjach

Dla wielu osób naturalnym kolejnym etapem jest kurs online o fundacjach. To materiał przygotowany dla tych, którzy chcą dobrze zrozumieć, jak fundacja działa w praktyce i jak zaprojektować ją pod własne potrzeby. Kurs pomaga uporządkować wiedzę, uniknąć typowych błędów i podjąć decyzję w sposób świadomy, a nie intuicyjny.

Co daje fundacja przy zagrodzie edukacyjnej – wnioski z praktyki

Z perspektywy praktyki fundacja przy zagrodzie edukacyjnej przede wszystkim porządkuje to, co już się dzieje. Pozwala planować działania edukacyjne i społeczne w sposób długofalowy, a nie doraźny. Daje osobowość prawną, która oddziela działalność społeczną od prywatnej lub gospodarczej i zwiększa wiarygodność w relacjach z instytucjami.

Bardzo istotnym, a często kluczowym argumentem, jest dostęp do finansowania, którego bez fundacji po prostu nie ma. Fundacja może sięgać po dotacje na realizację zadań publicznych, zarówno na poziomie lokalnym, jak i w ramach programów ogólnopolskich. Dla zagród edukacyjnych oznacza to możliwość finansowania działań, które nie są w pełni komercyjne, ale mają ogromną wartość edukacyjną i społeczną – bez konieczności dokładania do nich z własnej kieszeni.

Warto też podkreślić, że fundacja może być pierwszym krokiem do uzyskania statusu przedsiębiorstwa społecznego. W praktyce otwiera to zupełnie nowy obszar możliwości, zwłaszcza jeśli zagroda edukacyjna myśli o rozwoju zespołu. Status przedsiębiorstwa społecznego pozwala ubiegać się o dotacje na tworzenie miejsc pracy, w tym miejsc pracy dla osób, które mają trudniejszą sytuację na rynku pracy. Dla wielu zagród to realna szansa na zatrudnienie instruktora, edukatora czy osoby wspierającej działania – bez nadmiernego obciążania budżetu.

Dzięki temu działalność społeczna przestaje być dodatkiem realizowanym „po godzinach”, a zaczyna być realną, zaplanowaną formą pracy.

Chcesz założyć fundację przy zagrodzie edukacyjnej? Zrób to z nami

Jeśli po lekturze tego tekstu czujesz, że fundacja może być dla Ciebie kolejnym krokiem, ale nie chcesz przechodzić tej drogi samodzielnie, zapraszamy do współpracy. Pomagamy ocenić, czy fundacja ma sens w Twojej sytuacji, zaprojektować cele i strukturę, przygotować dokumenty oraz poukładać relacje między fundacją a zagrodą.

Fundacja to decyzja na lata. Warto ją podjąć świadomie i z dobrym wsparciem.

Odezwij się do nas i sprawdźmy, jak fundacja może pomóc realizować Twoje cele.

Waldemar Żbik
Waldemar Żbik
Artykuły: 14

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści